„Komputeryzacja ZUS kosztowała nas tyle ile wysłanie sondy na Marsa” - napisała pod koniec stycznia Gazeta Wyborcza. Prawda – ZUS wydał dotychczas na budowę swojego Kompleksowego Systemu Informatycznego (KSI) wraz z niezbędną infrastrukturą blisko 3 mld złotych. Jednak wbrew temu co twierdzi Gazeta, nie można było zapłacić mniej.
System KSI jest tak naprawdę złożeniem wielu projektów informatycznych (trzymając się kosmicznych porównań można by mówić o wielu projektach wysłania sond na Marsa), które dostosowywały system Zakładu do uregulowań prawnych wielokrotnie zmieniających się od czasu wprowadzenia w życie reformy emerytalnej z 1999 r.
„Komputeryzację" należy rozumieć nie tylko jako budowę systemu (software), ale i zakup sprzętu (hardware), na którym to oprogramowanie funkcjonuje. Sam sprzęt dla KSI kosztował około 1 mld zł, a dostarczały go m.in. firmy IBM, HP, Cisco, Siemens i Unizeto – wszystkie wybierane w otwartych przetargach. Nie jest więc prawdą, że całe 3 mld wzięła firma Prokom/Asseco Wręcz przeciwnie. Firma z Gdyni dostała zaledwie 0,75 mld – tyle ile zaoferowała w przetargu (była to najniższa oferta, oprócz niej o kontrakt starały się jeszcze HP i IBM).
Oceniając adekwatność kwoty 3 mld złotych za stworzenie systemu trzeba pamiętać, że rozkłada się ona na 13 lat. Średnio wychodzi więc po nieco ponad 230 mln złotych rocznie. A mówimy przecież o jednym z dziesięciu największych na świecie systemów obsługi informatycznej, który służy do prowadzenia indywidualnych kont 15 mln ubezpieczonych i 2 mln płatników i rozliczania ich wpłat w najróżniejszych konfiguracjach. Samych tylko dokumentów rozliczeniowych przyjmuje rocznie ponad 260 mln, co zajmuje 4 Tb pamięci. Nikt inny w Polsce nie przetwarza większej liczby danych.
Budowa systemów informatycznych o takiej skali ma swoją określoną wartość graniczną, poniżej której nie da się zejść. KSI można pod tym względem porównywać do innych kompleksowych systemów wspierających obsługę spraw społecznych czy publicznych. Np. system obsługi dopłat rolniczych IACS wdrożony przez Agencję Rozwoju i Modernizacji Rolnictwa kosztował około 1,5 mld zł (z infrastrukturą), choć obsługuje tylko 1,8 mln użytkowników.
Warto przypomnieć, że w 2005 roku ZUS otrzymał za swój system główną nagrodę eEurope Awards for eGovernment przyznawaną pod auspicjami Komisji Europejskiej. KSI uznany został wówczas za najbardziej innowacyjny system wspomagający zarządzanie instytucjami rządowymi.
Dzisiejsza ocena systemu, dokonywana wstecz z perspektywy wielu lat, musi być nieobiektywna. Nie jesteśmy w stanie odtworzyć kontekstu prawno-organizacyjnego w jakim podejmowane były decyzje dotyczące architektury i metody rozwoju KSI. Najważniejsze, że system dziś działa jak należy – w ostatecznym rachunku tylko to się liczy.
komentarze do wpisu » Kilka słów o systemie KSI ZUS
-
.
Niech mnie diabli, ale tym razem trudno mi się z rzecznikiem diabelskiej instytucji nie zgodzić...
2010-02-08 00:27
-
@Panna Wodzianna
A jakby się Panna wysiliła, to może jednak by się nie zgodziła, pomimo tych utrudnień?
2010-02-08 00:32
-
@bufon
Może jest jakiś większy system od ZUS - i tańszy? Jakaś nasza klasa? Tylko ona nie musi robić popapranych operacji matematycznych z rozporządzeniami na wsadzie...
2010-02-08 01:10
Jednak tą razą się zgadzam z rzecznikiem.
-
z głupim przykładem sondy na Marsa
jest tak, że ewent. niepowodzenie tej misji spowodowałoby co najwyżej, że batalion jajogłowych nie dostałby kasy na kolejny kosmiczny projekt i musiałby zająć się czymś innym. Gdyby Amerykanie zamierzali wysłać tam choćby jednego człowieka, toby projekt kosztował rząd wielkości więcej. Natomiast "na pokładzie" KSI są emerytury milionów Polaków. Ot, taka subtelna różnica...
2010-02-08 06:55
-
Autor
Problem jest złożony. Bo na system wpływają różne czynniki. Dla mnie jako klienta który wypełnia dokumenty rozliczeniowe drogą elektroniczną już od 7 lat jest to na pewno duży plus. Bo to działa.
2010-02-08 07:37
Są rzeczy które człowieka wkurzają w samym programie Płatnik np. comiesięczna zmiana gasła czy rećzna korekta składek w oparciu o składki pracodawcy ale to nie największe bolączki. Jeśli mielibyśmy patrzeć na ZUS pod kątem KSi to byłaby to czołówka światowa a przynajmniej światowy standard. Jednak na ocenę wpływają takie aspekty jak egzekwowanie i wykorzystanie systemu w praktyce. A z tym bywa bardzo różnie. Chociażby że ten system obsługuje ileś milionów obywateli a tylko część ma pojęcie o komputerze. Albo np. co z tego że wysyłam dokumenty korygujące i opłacam należne odsetki za np. opóźnienie skoro Naczelnik Oddziału i tak ma odgórne zalecenia żeby ciąć. Bo w Polsce to nadal obywatel musi udowodnić że nie jest garbaty a urzędnik co najwyżej może się pomylić. Bez żadnej konsekwencji. Co z tego że wysyłem przelewy za ubezpieczenia w dniu 15 o 7ej rano skoro nie mam wpływu na to kiedy to zostanie zaksięgowane ? .Jak po 13ej , 15ego to już jestem spóźniony.
-
@ autor
Panie rzecznik: pisze pan abo ogólniki, albo nie na temat, albo tak żeby za wiele nie napisać.
2010-02-08 08:29
Dzielenie sumy na lata (żeby wyszło mniej) - po co? Jak pan podzieli na liczbę ludzi w Polsce albo na liczbę transakcji to wyjdzie, że na system wydaliśmy grosze. I co z tego?
"Budowa systemów informatycznych o takiej skali ma swoją określoną wartość graniczną, poniżej której nie da się zejść." No mogę się zgodzić, tylko co z tego, skoro nie podaje pan nawet przybliżonej wartości granicznej ani jak ją wyliczyć. To zdanie ma dokładnie zero informacji w sobie.
4Tb? Czy aby na pewno? I czy ma to zrobić na kimś wrażenie? Dzisiaj 4Tb kosztuje jakieś 2000 zł, a ja sam myślę że przetwarzam więcej danych niż te marne 4Tb w roku :)
I na koniec: głównym zarzutem (o ile pamiętam dobrze artykuł) nie jest to, że wygrała jakaś firma i okazała się droga. Głównym zarzutem jest to, że ZUS jest de facto uzależniony od tej firmy dzięki kiepsko sformułowanej umowie. Umowie która nie udostępnia ZUS-owi/państwu kodów źródłowych. Umowie, która gwarantuje tej firmie olbrzymią kasę za ewentualne przeróbki systemu i za jego serwisowanie. I wreszcie umowie, która przy wyborze kolejnego dostawcy usług informatycznych faworyzuje dotychczasowego dostawcę.
-
Panie Rzeczniku,
niech Pan wreszcie raz napisze prawdę! Kto poleciał ze stołka za tę umowę, a kto się powiesił.Jak ZUS wybrał firmę Krauzego,jak skonstruowana była umowa i dlaczego jest ona niekorzystna, bo Krauze Was zakodował:
2010-02-08 08:43
"Kontrakt na komputeryzację ZUS , który podpisano jeszcze przed uchwaleniem ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, wygasa w tym roku.
Przez 13 lat podatnicy zapłacili za niego 3 mld zł!
Nie umieszczono w nim dokładnych zobowiązań wykonawcy, terminów oraz sankcji wobec niewykonania zadań, natomiast znalazł się zapis, że za zerwanie umowy ZUS płaciłby bardzo wysokie kary. Sytuacja stała się patowa, szkoda że nie pisze o niej rzecznik ZUS, ponieważ systemem informatycznym w ZUS administrują pracownicy Asseco (dawny Prokom - R.Krauzego), a informatycy ZUS nie znają kodów dostępu do systemu KSI, które należą do Asseco i zdeponowane są w banku PKO BP.
- Gdybyśmy mieli kody źródłowe, potrzebowalibyśmy co najmniej roku, by nauczyć się KSI. Jeśli weźmiemy do tego możliwe zmiany prawne w systemie emerytalnym, to proces ten może się jeszcze bardziej przedłużyć- twierdzi przedstawiciel jednej z dużych firm informatycznych. To oznacza, że jeśli ZUS oddałby opiekę nad systemem innej niż Asseco firmie, to ta potrzebowałaby około roku, by faktycznie zacząć pracę. Przez ten czas nad systemem nie panowałby nikt.
Co na to wszystko ZUS?
- O tym, czy będziemy przedłużać współpracę z Asseco, zdecyduje audyt. Przeprowadzi go w ciągu kilku tygodni firma doradcza, którą właśnie wybieramy w przetargu - twierdzi Dariusz Śpiewak, wiceprezes ZUS odpowiedzialny za informatyzację, który zastąpił na jesieni 2009 roku Piotra Starzyka, który zataił istotne informacje o kontrakcie z Asseco (Prokomem)".
Odsyłam do całego mego tekstu;
http://wing2009.salon24.pl/154575,niewyjasniona-smierc-a-kapicy
-
Powszechny Obowiązkowy System Ubezpieczeń Mieszkaniowych
Wiadomo (z poprzedniego wpisu autora), że wspólny mur kosztuje mniej niż gdyby budował go każdy. Skoro tak, to dlaczego nie zmusić społeczeństwa do powszechnych ubezpieczeń mieszkaniowych. Mieszkania potrzebuje każdy, więc państwo powinno wziąć ten obowiązek na siebie. A więc koniec z budowami, deweloperami itd. samowolką. Powszechna składka mieszkaniowa. Oczywiście obowiązkowa, bo głupi człowiek wiadomo - woli napić się dziś piwa, niż dostać apartament za 30 lat. Oczywiście wysoka, bo wydatki mieszkaniowe nie są małe, a mieszkanie M-3 dostaje się raz w życiu. Każdy rozumie, że nie wszyscy zdążą skorzystać z dobrodziejstwa systemu - ale taka jest zasada ubezpieczeń. Ich składki zagospodaruje system na budowę kolejnego KSI.
2010-02-08 09:00
A korzyści dla państwa - gigantyczne. Po co banki z ich kredytami; przecież banki to budynki, armia ludzi, systemy informatyczne (każdy ma swój - to marnotrawstwo!). Po co markety budowlane - fabryka domów w każdym powiecie i sprawa załatwiona. Po co reklamy, targi, niepewność poszukiwań najlepszych ofert. Czy widział ktoś reklamy ZUS? No właśnie! Za wspólnym murem żyje się tanio i dobrze! Żeby tak jeszcze Powszechny Obowiązkowy System Ubezpieczeń Żywnościowych... Panie Rzeczniku, mimo że to już było, warto próbować. A nuż się uda.
-
kilkunastu informatyków plus szef skasowali 3 mld
i nie można było taniej ? Pewnie 50% kwoty wystarczyło by na 2 takie informatyzacje.
2010-02-08 11:23
Dlaczego zapłacono tak drogo ?
Układy panie , układy na styku ZuS - firma informatyczna.
Gdyby ZUS był prywatny to nigdy nie zapłacił by takich chorych pieniędzy.
-
KSI
Szanowny Panie,
2010-02-08 17:14
ale problem polega nie tyle na kosztach (które też wbrew temu co Pan pisze są bardzo wysokie, ile na tym, że kierownictwo ZUS nie zadbało o zabezpieczenie interesów Zakładu, czyli wszystkich ubezpieczonych.
Jak można było nie zadbać o prawa do kodów źródłowych programu?
Jak można było tyle pieniędzy wydać na system, którego oprogramowanie udostępnione jest ZUS na zasadach licencji?
ak
-
Niestety to nieprawda
'Najważniejsze, że system dziś działa jak należy – w ostatecznym rachunku tylko to się liczy.'
2010-02-08 17:44
Z tego co się orientuję w chwili obecnej 60ciu informatyków siedzi u państwa na miejscu i naprawia błędy systemu. To są STAŁE KOSZTY UTRZYMANIA.
Polecam ten wpis:
tu jest trochę więcej szczegółów:
http://krawczyk.salon24.pl/
-
Chce pan podkreślić, że Hardware był wybierany niezależnie od systemu?
Oryginalne rozwiązanie ale mało innowacyjne.
2010-02-08 17:51
'a dostarczały go m.in. firmy IBM, HP, Cisco, Siemens i Unizeto – wszystkie wybierane w otwartych przetargach'
-
@1odłamek
Świetna koncepcja. Podoba mi się. Problem polega na tym, że Pański majątek jest wyłącznie Pańskim majątkiem i może Pan nim dowolnie dysponować. Może Pan swoje mieszkanie sprzedać i żyć w szałasie. To wyłącznie Pańska sprawa i Pański wybór.
2010-02-08 20:35
Natomiast zdrowie i młodość nie są Pańską wyłączną własnością - tego sprzedać się nie da, można co najwyżej stracić. A stracone zdrowie lub starość stają się problemem społecznym, którego rozwiązanie (albo raczej łagodzenie wynikających z nich niedogodności) wymaga ponoszenia kosztów przez nas wszystkich.
Tym właśnie różnią się ubezpieczenia społeczne od gospodarczych.
-
@kiniol @artur kmieciak
Zwracam uwagę, że budowa systemu KSI nie jest zakończona. Żadna szanująca się firma informatyczna budująca jakikolwiek system nie udostępnia zamawiającemu kodu źródłowego przed zakończeniem budowy.
2010-02-08 20:38
Wynika to z faktu, że po udostępnieniu kodu firma-wykonawca mogłaby stracić nad nim kontrolę i nie mogłaby wówczas wziąć odpowiedzialności za jakość produktu finalnego. Problemem w przypadku KSI jest czas budowy. Rzeczywiście trwa to zbyt długo, ale to akurat nie jest wina ZUS, tylko ustawodawców, co słusznie zauważył w swoim blogu Paweł Krawczyk.
-
@Panna Wodzianna
Jakże mi miło :) To może tym razem jakaś pozytywna nagroda dla Rzecznika w ramach Wodzianna Trophy?
2010-02-08 20:40
-
@biedronka
Proszę przeczytać dokładnie mój wpis i sprawdzić, czy gdzieś napisałem, że hardware był wybierany niezależnie od softu... To że dostarczały go inne firmy niż wykonawca systemu, nie oznacza, że dostarczały nam to co chciały.
2010-02-08 20:43
-
@ Przemysław Przybylski
"Żadna szanująca się firma informatyczna budująca jakikolwiek system nie udostępnia zamawiającemu kodu źródłowego przed zakończeniem budowy."
2010-02-08 21:43
Proszę się zdecydować - jest Pan rzecznikiem prasowym "szanującej się firmy informatycznej", czy rzecznikiem ZUS? Widzi Pan, jest wielu takich, co to przyczyny wszystkich kłopotów postrzegają właśnie w takim pomieszaniu ról.
Poza tym, to co Pan pisze, to zwyczajna nieprawda - strony mają swobodę w kształtowaniu postanowień umowy i jeśli nawet można rozumieć niechęć firm do przekazywania kodów, to nie znaczy, że druga strona ma takie warunki przyjąć. To ZUS oferował największe zlecenie informatyczne, to dzięki niemu urosła potęga Prokomu, to ZUS mógł narzucać swoje warunki czyli takie warunki, które odpowiadały interesom ubezpieczonych, a nie nawet najbardziej "szanującej się firmy informatycznej".
To kwestia elementarnej staranności przy prowadzeniu swoich własnych spraw, której to elementarnej staranności kierownictwo ZUS nie zachowało. Zwyczajnie. Brak mi po prostu słów dla opisania sytuacji, w której podpisuje się tak niekorzystną dla siebie umowę.
Proszę nie wprowadzać opinii publicznej w błąd, że przyczyną kłopotów jest czas realizacji projektu, bo czas nie ma tu nic do rzeczy. Zresztą nie musicie tego robić - umowa nie obciąża obecnego kierownictwa ZUS.
I jeszcze jedna sprawa - chyba niedokładnie czyta Pan umowę - Prokom udostępnił przecież Zakładowi kody, nie jest zatem tak, że "szanująca się firma nie udostępnia", bo udostępniła, problem w tym, że Prokom w umowie zapewnił sobie nad nimi kontrolę i to sięgająca tak bardzo, że "Dostęp do depozytu banku będą miały tylko strony działające łącznie." ZUS bez zgody Prokomu nie miał nawet dostępu do zdeponowanych kodów.
ak
-
ZUS KSI erc..
Z racji mojej profesji od lat biernie i czynnie uczestniczę w informatyzacji ZUS i chcę zwrócić uwagę na kilka faktów.
2010-02-09 11:35
oto one :
1.Wypłat rent i enerytur w 95% są realizowane przez systemy informatyczne sieci ZETO tzw. stary "portfel"
a nie przez KSI.
2.Czy KSI działa ? zdania są podzielone wg. mie nie !!
3.Proszę o pokazanie SIWZ KSI sprzed 13 lat, ofert,aneksów etc..jest to informacja publiczna ! 3.Ocenę na ile stan aktualny odbiego od wcześniejszych założeń, błedy itp. zostawmy fachwcom.
3,Wato dyskutować o faktach !
-
30 stycznia
napisał Pan u mnie, że
2010-02-17 12:06
" w piątek wysłana została odpowiedź na pani pismo do wicepremiera Waldemara Pawlaka. Jak sądzę - w najbliższych dniach otrzyma ją pani do domu."
Zrozumiałam, ze chodzi o moją korespondencję z premierem Pawlakiem w salonie.
Do dziś, niestety, nic nie przyszło.
Podobnie jak nie przyszła odpowiedź na moją powtórną prośbę do zusu o wydanie mi zaświadczenia, że mam prawo do świadczeń medycznych, będąc w procesie odwoławczym.
Pozdrowienia
-
i do dziś
nic nie przyszło.
2010-02-25 13:33
Pozdrowienia
pozostałe notki »
-
2010-01-25 17:57
Żeby polubić ZUS trzeba go zrozumieć
54 proc. Polaków uważa, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych działa źle – wynika ze styczniowego sondażu Centrum Badania Opinii Społecznej. Dobrą opinię o ZUS ma 22 proc. badanych, zaś co czwarty nie ma zdania na ten temat. Wyniki odnotowało kilka kolorowych gazet i...
komentarze (35) -
2010-01-20 09:26
Kieszenie cieknące emeryturami
Połowa Polaków przebadanych przez GfK Polonia na zlecenie „Rzeczpospolitej” uważa, że powinny istnieć wyjątki w zasadach emerytalnych dla niektórych grup zawodowych. Oznacza to, że większa część społeczeństwa zgadza się, aby część pracujących...
komentarze (4) -
2010-01-05 17:47
Warto dyskutować o emeryturach – ale z sensem
Chciałbym podziękować redaktorowi Stefanowi Bratkowskiemu za ciekawy tekst dotyczący polskiego systemu emerytalnego, który "Gazeta" opublikowała w wydaniu z 28 grudnia. Niewielu publicystów podejmujących ten temat dysponuje tak dogłębną wiedzą i szerokimi...
komentarze (12)
moje ostatnie komentarze »
-
Nie wiem co Pani próbuje udowodnić. Pan prezes mówi w swoim wywiadzie o perspektywie...
2010-03-18 18:51
-
Nie sądziłem, że trzeba tłumaczyć rzeczy oczywiste. No, ale jeśli trzeba... Szanowny...
2010-03-09 19:20
-
Małe sprostowanie do treści notatki. W wyniku kontroli w całym 2009 r. ZUS wstrzymał lub...
2010-02-26 18:06
-
Jest Pan inteligentny - na pewno potrafi Pan lepiej zrozumieć mój poprzedni wpis, niż po...
2010-02-25 23:02
-
Najwyraźniej zbyt długo przebywał Pan w środowisku anglojęzycznym, żeby zauważyć że w...
2010-02-20 19:41
ostatnie notki »
-
Społeczeństwa się starzeją, musimy temu sprostać
2010-03-18 15:00
-
Prognoza ZUS - nie dla idiotów
2010-03-09 19:02
-
Kilka słów o systemie KSI ZUS
2010-02-08 00:21
-
Żeby polubić ZUS trzeba go zrozumieć
2010-01-25 17:57
-
Kieszenie cieknące emeryturami
2010-01-20 09:26
najpopularniejsze notki »
-
Żeby polubić ZUS trzeba go zrozumieć
komentarze: 35
-
Kilka słów o systemie KSI ZUS
komentarze: 20
-
Prognoza ZUS - nie dla idiotów
komentarze: 14
-
Warto dyskutować o emeryturach – ale z sensem
komentarze: 12
-
Społeczeństwa się starzeją, musimy temu sprostać
komentarze: 7
aktywne dyskusje »
-
Prognoza ZUS - nie dla idiotów
komentarze: 14ostatnio: Euzebiusz
-
Społeczeństwa się starzeją, musimy temu sprostać
komentarze: 7ostatnio: Magda Figurska
-
Żeby polubić ZUS trzeba go zrozumieć
komentarze: 35ostatnio: dzialkis
-
Kilka słów o systemie KSI ZUS
komentarze: 20ostatnio: Anna Mieszczanek
-
Kieszenie cieknące emeryturami
komentarze: 4ostatnio: Skorpion 1


komentarze (20) skomentuj